Ojciec poprosił mnie o pomoc w odnowieniu kamienicy. Zgodziłem się chętnie, bo nie miałem aktualnie żadnego zajęcia. Pracy przy tym było nie mało i pracowaliśmy sami z ojcem, dlatego wiedziałem, że to przedsięwzięcie zajmie nam dużo czasu, ale byłem na to gotowy. 

Wyjątkowo niskie ceny grzejników żeliwnych w hurtowni

grzejnikiW kamienicy musiałem zamontować wszędzie nowe kaloryfery, bo ojciec uznał, że trzeba usunąć piece kaflowe. To on o wszystkim decydował a ja tylko wykonywałem polecenia. Ojciec poprosił mnie, żebym pojechał to hurtowni z tanimi grzejnikami i wybrał jakieś tańsze grzejniki, bo miał ograniczony budżet na ten cel. Musiałem kupić trzydzieści grzejników i wiedziałem, że mało nie wydam. Kiedy skończyłem malować klatkę schodową, to się przebrałem i pojechałem do tej hurtowni. Ojciec miał rację, że tam było tanio, bo zaraz jak wszedłem, to znalazłem mnóstwo atrakcyjnych ofert. Najtańsze w hurtowni były kaloryfery żeliwne, które nadawały się do zamontowania w całej kamienicy. Szybko obliczyłem sobie całkowity koszt zakupu trzydziestu takich grzejników i już wiedziałem, że ojciec będzie zadowolony. W hurtowni był spory zapas tych grzejników i dzięki temu mogłem odebrać je od razu. Sprzedawca jednak polecił mi, żebym się wstrzymał piętnaście minut, bo lada moment ma wejść oferta, która jest w trakcie przegotowywania. Nowa oferta tych grzejników zakładała dwudziestoprocentową obniżkę bieżącej ceny i takiej okazji nie mogłem przepuścić. Dlatego poczekałem.

Kiedy wróciłem do ojca z grzejnikami i pokazałem mu fakturę, to był przekonany, że kupiłem mniej grzejników. Policzył je i uznał, że ktoś musiał się pomylić. Wyjaśniłem całą sytuację i ojciec był tak zadowolony jak nigdy. W końcu sporo pieniędzy udało mu się zaoszczędzi.